Problem z e-dokumentacją

arwichumZ raportu firmy BMM Sp. z o. o. wynika, że nawet 21% polskich placówek może nie zdążyć w pełni z przygotowaniami do przejścia na elektroniczną dokumentację medyczną (EDM). Badanie zostało przeprowadzone wśród 115 przedstawicieli różnych jednostek ochrony zdrowia.

Odpowiednia archiwizacja dokumentacji medycznej jest rzeczą z pewnością bardzo ważną. Wobec tego, w większości jednostek ochrony zdrowia w Polsce, trwają prace przygotowawcze, których celem ma być uruchomienie systemu elektronicznej dokumentacji medycznej. Poziom prac jest bardzo zróżnicowany, więc raczej nie ma w tym momencie takiej możliwości, aby uruchomić taką usługę hurtem. Najbardziej niepokoi 11% badanych, którzy nawet jeszcze nie rozpoczęli przygotowań do takiego procesu. Eksperci tłumaczą, że proces wdrożenia systemu, dostosowania go do wymagań ustawowych oraz potrzeb placówki, może zająć nawet 2 lub 3 lata.

Proces jest o tyle trudny, że ilość zmian jaki wniesie on do poszczególnych placówek jest zależny od jej poziomu dotychczasowej informatyzacji. Placówka posiadająca dobry sprzęt i zaopatrzona w dobre łącze internetowe nie powinna mieć problemu ze sprawną integracją e-dokumentacji. Istnieją również placówki, gdzie konieczna będzie wymiana oprogramowania lub nawet sprzętu, co oczywiście wiąże się z dodatkowymi kosztami. Niekiedy może będzie trzeba nawet zbudować całą infrastrukturę informatyczną od zera. Nie należy jednak się poddawać, gdyż istnieje szansa na pozyskanie dodatkowych środków finansowych, które mogą pomóc wielu państwowym placówkom medycznym. Jeżeli jakaś placówka nie korzystała jeszcze z tego typu pomocy, to można to zrobić w ramach programu unijnego na lata 2014-2020.

4902523202_10d7b70af9_o

Takie przechowywanie dokumentów medycznych w wersji elektronicznej jest dużym krokiem naprzód w kwestii polskiej służby zdrowia. Może i jest z tym związane nieco trudności, które pojawią się zwłaszcza w okresie konfiguracji oraz pierwszych miesięcy działania systemu, lecz kiedy będzie już stabilny, to z pewnością wiele osób doceni jego możliwości. Skończy się problem z zagubionymi dokumentami oraz długim wyszukiwaniem koniecznych danych. Bardzo zostanie również usprawniony proces wymiany informacji między różnymi placówkami, które będą się głównie komunikować kanałem internetowym. Niszczenie dokumentów również nabierze nieco innego charakteru i pewnie z czasem niszczarki przestaną być potrzebne. Jednakże patrząc na opisane wyżej badanie można wysnuć wniosek, że do takiej świetlanej przyszłości w polskiej medycynie, droga jest jeszcze bardzo długa.

Dodaj komentarz